piątek, 24 czerwca 2011

Dojrzałe kwiaty

Świeże kwiaty są bardzo wdzięczne, niosą życie i młodość. Jednak z jakiegoś powodu, po wyjęciu z wazonu lubimy je zasuszać, gdyż często nie tracą uroku. W zwiędniętych kwiatach jest bowiem jakiś czar i melancholia.  Płatki ciemnieją, kurczą się i wykrzywiają jak dłonie starszej kobiety. Ich banalną gładkość zaczynają pokrywać fantazyjne zmarszczki. Nabierają bardziej wyrafinowanych kształtów. Omdlewają i chylą się ku ziemi.





wtorek, 14 czerwca 2011

Stół do spożycia

 Stół jest dla mnie bardzo istotnym elementem domu, który pełni przede wszystkim funkcję społeczną. Potrafi zagarnąć całą rodzinę, przyjaciół, czy domowników i przetrzymywać ich razem bardzo długo. Takie integracje trwają czasem do rana, a wtedy dla niektórych stół staje się  łóżkiem. Stół przywołuje nie tylko na posiłki, ale równiez na pogawędki, dyskusje i narady.  Nawet najprostszy stół ma też właściwie dwie płaszczyzny: ważne jest bowiem zarówno to, co dzieje się na nim jak i pod stołem. Trudno się dziwić, że według Feng Shui stół powinien być pierwszym meblem wniesionym do nowego mieszkania.
Sama od dawna marzyłam o takim dużym, masywnym, okrągłym stole, który by sam do siebie zapraszał. Wreszcie udało mi się wygrzebać ze strychu stary rupieć i nadać mu charakter.

in vino veritas

stół do spożycia





in vodka felicitas

czwartek, 9 czerwca 2011

Dawna passa prasy

stara skrzynia na gazety (German style)

Internetowe wydania gazet, gazeta na tablet albo na iPada... Elektroniczne czytanie z zimnego ekranu zupełnie mnie nie przekonuje. Jeśli nie mam w ręku pliku kartek, pachnących jeszcze świeżym drukiem, nie czuję że czytam. To jakby zestawić świeże bagietki z chlebem tostowym. Ci, którzy podzielają moje staromodne podejście, z pewnością docenią moją ostatnią zdobycz z targu staroci...





poniedziałek, 6 czerwca 2011

Struktura kryształu

Aż nie wiadomo, na co przyjemniej popatrzeć, na sam kryształ, czy na jego cień i pryzmat.


struktura kryształu

sobota, 4 czerwca 2011

piątek, 3 czerwca 2011

Spacer rowerowy


parkuj poważnie


Chociaż park, od zawsze kojarzył mi się z zabawą na trawie, bieganiem alejkami i łażeniem po drzewach, to muszę przyznać, że po dzisiejszym spacerze to miejsce nabrało dla mnie zupełnie innego charakteru.Ta zielona oaza, miejsce łapania oddechu od dusznych ulic miasta nakazuje odpoczynek według bardzo surowych zasad.  Zamiast beztroskiego szaleństwa między parkanami, ujrzałam raczej ospałość i powagę uzdrowisk. Wolno spacerujące pary dystyngowanych staruszków, matki prowadzące posłuszne dzieci, pary z pokazowymi pieskami. Czyżby wszystkim udzieliło się dostojeństwo wiekowych drzew i pobliskich posągów? Wiem, że społeczeństwo się starzeje i może nie przybywa tu tak wiele nowych brzdąców, ale jednocześnie budzi się duch młodych mieszczan, którzy coraz chętniej porzucają samochód lub tramwaj dla roweru, hulajnogi czy rolek. Tymczasem, dyrektorzy parków, nie tylko nie wychodząc naprzeciw potrzebom mieszkańców miast, ale zupełnie je ignorując, już na samym wejściu umieszczają listę zakazów - aktywności, których w parku podejmować nie wolno. Zabroniona jest więc jazda na rowerze, bieganie,  hałasowanie, etc. To świetny przepis na to, jak w sposób kulturalny korzystać z przyrody. Nie muszę chyba jednak podkreślać, że park miejski, to nie rezerwat ani uzdrowisko. Tak też z  aktywnego odpoczynku w parku musi pozostać tylko wspomnienie, nawet bez cienia roweru...

wspomnienie sportu