środa, 31 sierpnia 2011

codzienny balonów bal

balony na poranny bal
Nie wiem co takiego niesamowitego jest w balonach, że gdzie tylko się pojawią, wzbudzają ogólną radość i podekscytowanie. I to nie tylko wśród maluchów. Może to dlatego, że są kolorowe i choć nie mają skrzydeł ani śmigła unoszą się na wietrze. Może dlatego, że lekkie jak piórko niepostrzeżenie odfruwają, gdy ich nie pilnujemy i wtedy już nie sposób je dogonić. A może dlatego, że zawsze zaskakują, gdy pękają z hukiem.
Nie wiedzieć czemu balony są nieodłącznym elementem zabaw i balów. Podejrzewam nawet, że to właśnie od balu wzięły swoją nazwę i balowi pozostają dosyć wierne. Niemal zawsze dzielą z balem wspólny los -  bal się kończy i po nich też już ani śladu, co najwyżej same strzępy. Można by nawet po ich kondycji wnioskować o tym, na jakim etapie jest ów bal:

 póki nie opuszczają sal,
do końca balu jest jeszcze dal
a jak już ścielą się po parkiecie
balowi chyli się ku mecie

Tym bardziej więc w biały dzień balonowy bal może wydawać się czymś nadzwyczajnym...